Powyższe zdjęcie nazwałbym "macdonaldyzacja". Zastanawiam się, czy moje fotografie nie zmierzają czasami powoli w kierunku fotograficznego turpizmu. No bo właściwie, co jest takiego fajnego w śmieciach z MacDonalda ? Mnie to zainteresowało. Nie podoba mi się fakt, iż rzucamy wszystko gdzie popadnie i postanowiłem utrwalić to na tym zdjęciu.
To zdjęcie też mi się podoba - nie wiedzieć czemu, ale lubię robić takie fotki, no wiecie - wśród chrząszczy i traw.
Powyższe zdjęcie z kolei zrobione zostało podczas wakacyjnego pobytu nad morzem. Zachody słońca są czymś nieziemskim. Dodatkowo ten koń, który dodał tyle klimatu tej fotografii. Co ciekawe, akurat wtedy nie miałem przy sobie aparatu, więc zdjęcie jest robione telefonem o aparacie 3,2 Mpx :)
Jak już niegdyś pisałem, uwielbiam fotografować niebo. Czasem chmury układają się tak dziwnie, a zarazem wspaniale, że nie sposób oprzeć się pokusie wyjęcia aparatu...
Wspaniały widok, prawda ?
Z tego zdjęcia jestem dumny. Moje ulubione, po prostu mi się podoba, choć przedstawia tylko jarzębinę i to jarzębinę o robaczywych liściach.
Pewnie zapytacie co to... Otóż, są to dwie malutkie śliweczki, lub coś do śliwek podobnego. Spodobało mi się, więc zrobiłem fotkę...
Oczywiście ziemia nie jest czerwona. To tylko filtr :)
No ale chmury znów fajne, prawda ?
No i jeden z mych ulubionych motywów - czyli kolejne zdjęcie na zbożowo.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz